Kupując samochód z drugiej ręki, nie wystarczy spojrzeć tylko na nadwozie. Trzeba obejrzeć wnętrze, podwozie, sprawdzić silnik i numery oraz przebieg, który często jest fałszowany (tzw. cofanie licznika).
Warto też zerknąć w jakim stanie są utrzymane lusterka samochodowe, szyby boczne i szyba czołowa - czy były kiedyś myte :) Czy nic nie jest pęknięte, czy wszystkie żarówki działają - czyli sprawy które mogą być pomocne przy ustalaniu ceny.
We wnętrzu należy zwrócić uwagę na kierownicę i drążek zmiany biegów - czy ich pokrowce nie są poszarpane. Przy przebiegu powyżej 100 tys. km te elementy ścierają się mimowolnie. Sprawdźmy, czy tapicerka jest cała, czysta, czy nie ma w niej plam z tłustymi substancjami. Przekręćmy kluczyk w stacyjce i sprawdźmy, czy kontrolki się palą i gasną po uruchomieniu silnika. Skontrolujmy wszystkie włączniki, bezpieczniki i poduszki powietrzne. Stan komputera pokładowego przeanalizuje tylko fachowiec z odpowiednią aparaturą. Jeżeli jest klimatyzacja, sprawdźmy ją.
Często praktyką stosowaną przez oszustów jest cofanie licznika przejechanych kilometrów. Jednak łatwo ich przechytrzyć. Jeżeli auto wyświetla przebieg, to rzeczywisty stan ukaże się po przekręceniu zapłonu.
Obowiązkowo porównajmy numery nadwozia i silnika z tymi, które widnieją w dowodzie rejestracyjnym. Obligatoryjna powinna być także jazda próbna. Okaże się wtedy, czy nic nie stuka, jak się zachowuje auta, itp.